Dwie godziny to za mało…

Kukiz 3

Niemal całą niedzielę kandydat na prezydenta RP Paweł Kukiz spędził we Włocławku. Ponad dwie godziny trwało spotkanie z mieszkańcami – stolicy Kujaw i nie tylko, jak się okazało – na które przyszło sto kilkadziesiąt osób. Prawda jest taka, że mogło trwać o wiele, wiele dłużej…

To pokazuje, jak bardzo społeczeństwo zawiodło się na 25 latach „wolności i demokracji”, skoro Kukiz mówi o zmianie obecnego systemu i ludzie go słuchają, pytają, dyskutują, na spotkania z nim przychodzi coraz więcej Polaków – przykład Włocławek – i nie chcą go wypuścić! Przy okazji pamiętajmy, że Kukiz nie jest szefem żadnej partii, ani kandydatem partyjnym, czyli na spotkaniach z nim nie ma sztucznego tłoku klakierów – utrzymujących siebie i swoje rodziny z publicznych posadek w urzędach, jednostkach państwowych, samorządowych lub spółkach: skarbu państwa, albo komunalnych – którzy pracują na kampanię wyborczą swoich liderów i niesionego przez nich logo partyjnego, bo od tego zależy ich etat, przetarg, przyszłość…
Właśnie to Kukiz próbuje zmienić, o takich przykładach mówił we Włocławku. Przypomniał, że jedyną uczciwą formą demokracji, która zbuduje społeczeństwo obywatelskie jest zmiana obecnego systemu wyborczego na okręgi jednomandatowe.

– To wyborca jest szefem polityka, a nie odwrotnie. Wyborca go zatrudnia – mówi Kukiz. Dziś jest tak, że musimy głosować na tych, którzy zasiadają w Sejmie i Senacie, bo ze względu na próg wyborczy i dziwny przelicznik głosów wmawia się nam, że głos na innych, to głos stracony. Tylko partie mogą rządzić! Dostają się na Wiejską i od razu płynie strumień pieniędzy z budżetu państwa dotacji dla nich, dzięki którym zatrudniają ludzi, prowadzą kampanię wyborczą i… znów wygrywają wybory! Dlatego wciąż słyszymy o aferach, korupcji, niewydolnej służbie zdrowia, coraz gorszym poziomie oświaty, ale wciąż w Parlamencie zasiadają przedstawiciele PO, PiS, SLD, PSL… Różni się tylko ilość szabelek – mandatów, ale skład jest ten sam. Od czasu do czasu pojawi się na chwilę jakaś przystawka, jak LPR, Palikot, czy Samoobrona. Jednak szybko „przystawki” częstowane są współudziałem we władzy, kasą, stołkami i za chwilę padają ofiarą doświadczonych wyjadaczy, którzy zbudowali nam „wolność i demokrację”.

Kukiz też mógł mieć lepiej, niż ma… Już dawno mógł być „kimś ważnym” w polityce – partie uwielbiają znanych i popularnych na swoich listach, przykłady można mnożyć. Albo mógł mieć po prostu łatwiej, choćby jako muzyk… Dlaczego stracił kontrakty muzyczne? Może właśnie dlatego, że rzucił wyzwanie rządzącym! Nie patrzy przez pryzmat siebie i swoich korzyści, tylko próbuje uzmysłowić ludziom, że wszystko zależy od nich i tych, których wybiorą. Wybierając pozwolą przetrwać pewnej idei lub ją zabiją.

W niedzielę we Włocławku Kukiz udzielił wywiadów w obu lokalnych stacjach tv, był także gościem lokalnej rozgłośni radiowej. Spotkanie z wyborcami, na które przybyli mieszkańcy Włocławka, Płocka, Konina i wielu mniejszych miejscowości pokazało, że w społeczeństwie jest coraz większa chęć dania szansy idei głoszonej przez Kukiza. Idei likwidacji partyjności poprzez zmianę ordynacji wyborczej na okręgi jednomandatowe, w których wygrywa ten, który uzyskał najlepszy wynik, a nie ci, których partia przekroczyła próg wyborczy w skali kraju. Pamiętajmy, że na haśle wprowadzenia okręgów jednomandatowych Tusk i PO prowadziła kampanię wyborczą w 2005 i w 2007 roku, tylko że po wygranej politycy tej partii zapomnieli z jakiegoś powodu zrealizować swoich obietnic… Może dlatego, że większości z nich nowa ordynacja nie pozwoliłaby na ponowne dorwanie się „do koryta”…

Rafał Maślanka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.



- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -