Obecnie poseł nie martwi się o poziom bezrobocia w swoim regionie!

Kukiz P.

Paweł Kukiz jest bezpartyjnym kandydatem na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Co ciekawe cieszy się o wiele większym poparciem, niż kandydaci SLD, PSL oraz kilku innych ugrupowań i ruchów. Według sondaży jest w tej chwili na trzecim miejscu w wyścigu o fotel głowy państwa, jednak jego start w wyborach ma być także impulsem dla Polaków do zmian systemowych i ordynacji wyborczej, bo tylko wtedy polityk naprawdę będzie służył wyborcy, a ten naprawdę będzie mógł go rozliczyć z pracy na rzecz miasta czy regionu.

Rafał Maślanka: Polacy wciąż emigrują. Co Pan, jako prezydent RP, zrobi by tę falę zatrzymać?

Paweł Kukiz: Polska wymaga głębokich zmian, również w zakresie rynku pracy. To głównie z powodu bezrobocia oraz niskich pensji Polacy decydują się na wyjazd. Minęło ćwierć wieku od tzw. upadku komunizmu, a my nadal jesteśmy opłacani prawie najgorzej w całej Unii. Młodzi nie wyjeżdżają, by zarobić milion dolarów, ale po to, by móc normalnie żyć, co widać po dzietności Polek w Wielkiej Brytanii – tam jest o niebo lepsza, niż w kraju. Jednak na żadne sensowne zmiany nie możemy liczyć dopóty, dopóki posłowie nie będą rozliczani przed wyborcami. Spójrzmy prawdzie w oczy: poseł partyjny nie martwi się o poziom bezrobocia w swoim mieście, powiecie, regionie. Dlaczego? Bo to nie ma wpływu na to, jak potoczy się jego dalsza kariera polityczna! O tym, jak ona będzie przebiegać decyduje partyjne kierownictwo, które daje lepsze lub gorsze miejsce na liście do Sejmu. Partyjna wierchuszka ma zazwyczaj „większe” problemy na głowie, niż poziom bezrobocia np. we Włocławku, Rypinie lub powiecie. Właśnie dlatego trzeba wprowadzić Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Wtedy poseł jest uzależniony od lokalnej społeczności, miejsce na liście nie ma znaczenia, bo w JOW-ach nie ma list.

R.M: Jednomandatowe Okręgi Wyborcze to lek na całe zło?

P.K: W każdym samochodzie mamy hamulec, pomimo tego, że hamulec to nie sposób na przemieszczanie się, a wręcz przeciwnie. Pomimo tego, że raczej powstrzymuje ruch, to jest niezbędny i nikt nie mówi, że hamulec jest bez sensu. Podobnie jest z JOW. To swoiste zabezpieczenie przed oderwaniem się posłów od wyborców, uczynienie ich zależnymi od tych, którzy ich wybrali, zmuszenie ich do nieustannego, bliskiego kontaktu z wyborcami w swoim niewielkim, ok. 70-tysięcznym okręgu wyborczym. W JOW wygrywa ten kandydat, który ma największą ilość głosów, nie ma czegoś takiego, jak próg wyborczy 5% w skali kraju, zatem nie ma list partyjnych, tylko jest jedna ze wszystkimi kandydatami z tego okręgu. Dlatego domagamy się JOW z równą dla wszystkich swobodą kandydowania, bez legitymacji partyjnej. To prawdziwa, nie kosmetyczna zmiana, która pozwoli Polakom odzyskać swoje państwo.

R.M: Jest Pan gotowy na bycie prezydentem?

P.K: Na pewno jestem gotów na absolutne poświęcenie całego siebie w walce o ten urząd. Tę walkę uznaję za jeden z bardzo ważnych etapów na drodze ku zmianom systemowym. To nie musi się bezpośrednio wiązać z prezydenturą, choć ona by je bardzo ułatwiła. Prezydent ma przecież możliwość rozpisania referendum w sprawie zmiany ordynacji wyborczej, ma inicjatywy ustawodawcze, powinien spełniać rolę reprezentanta interesu obywateli, a nie grup interesu czy partii politycznej.

R.M: Muzy czy polityk – kim dzisiaj jest Paweł Kukiz?

P.K: Jestem obywatelem, którego prawa i wolności są gwałcone. Ja najchętniej dalej bym grał i śpiewał – o tym zawsze marzyłem i to mi daje satysfakcję. Niestety, ostatnie 25 lat pokazuje, że panowie w krawatach całkowicie zawiedli. Jedno już wiemy, nie możemy na klasę polityczną liczyć. Chyba, że jesteśmy działaczami partyjnymi lub członkami ich rodzin – wtedy co innego, wobec „swoich” rzadko zawodzą. Jednak ludzie chcą wreszcie normalności! Dlatego potrzebny jest Ruch Obywatelski, bezpartyjny, który zmieni kierunek, w którym podążamy. Niestety zmierzamy ku przepaści!

R.M: Dziękuję za rozmowę.

P.K: Dziękuję.

Kukiz popularna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.



- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -