Przetargi drogowe na poziomie samorządów, w gminach to jest ogromny problem.

Obawiam się niestety, że tego typu przetargi i aneksy w dużej mierze są wynikiem nie bałaganu czy niemocy, lecz świadomej działalności. Robi się mętną wodę, żeby łatwiej w niej łowić ryby. Ułatwia to stosunkowo słaba kontrola. Kontrola NIK jest jedyną kontrolą np. w samorządach. Jedyną na 40-milionowy kraj. Poczucie bezkarności jest zatem dość duże. Widzimy tylko wierzchołek góry lodowej, a wiele oszustw pozostaje nietkniętych.Janusz Wojciechowski.Były prezes NIK

Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.



- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -